A teraz już przejdę do kwestii związanej z tytułem postu: głupoty feminizmu. Tak właśnie - głupoty, jednak zanim do tego dojdę, jestem w zmuszona w krótki sposób przedstawić historię tego nurtu.
![]() |
| Źródło |
Zanim jednak wytknę niedorzeczność nurtowi "wyzwoleńczemu" kobiet, muszę mu... podziękować. Otóż jestem ogromnie wdzięczna za to, że te kobiety wiele lat przed moim urodzeniem podjęły trud, abym dzisiaj mogła chociażby być członkiem partii, uczyć się, założyć firmę, dostawać takie samo wynagrodzenie jak przedstawiciele płci męskiej czy nawet prowadzić samochód. I choć wciąż niektórzy mężczyźni będą uważali kobiety za istoty podrzędne to jednak w ciągu wieku, sytuacja płci pięknej bardzo się zmieniła.
Jestem jednak kompletnie przeciwna tzw. nowemu ruchowi feministycznemu, który rozpoczął się wraz z drugą falą. Dlaczego? Ponieważ dąży on do zniszczenia kobiecości.
![]() |
| Źródło |
Weźmy na przykład taki Marsz Szmat. Pominę sposób wyrazu, w jaki bojowniczki o parytety płci dowodzą swoich racji. Chodzi o to, dlaczego ten marsz jest w ogóle organizowany. Uczestniczki tego zgromadzenia twierdzą, że mogą chodzić ubrane jak chcą, a nawet być bez ubrania, a mężczyźni nie mają prawa ich gwałcić. I zgadzam się z tym, że nikt nie ma takiego prawa, ale zastanówmy się nad podobną sytuacją. Idziesz sobie ulicą i nagle widzisz naćpanego, agresywnego gościa. I co? Zaczepiasz go, prowokujesz, bo nie ma przecież prawa Ci niczego zrobić? Nie, prawdopodobnie ominiesz go szerokim łukiem albo nawet przejdziesz na drugą stronę ulicy. Zatem ubieranie się w bluzki z dekoltem do pępka i chodzenie samej w środku nocy w jakieś podejrzane miejsca nie jest sprzeciwianiem się uwłaczającym zaleceniom szowinistycznej policji i innych służb porządku publicznego, a jedynie oznaką braku zdrowego rozsądku.
Aborcje i ideologie gender zamierzam jeszcze dokładniej omówić kiedy indziej.
Warto jednak zauważyć, że chociaż feministki uważają, że dyskutują o kwestiach niewygodnych społecznie, to tak naprawdę mainstreamowe media chętnie o nich piszą. Nikt nie będzie mówił o kobiecie, która jest szczęśliwą żoną i matką, ponieważ tak naprawdę bycie wynaturzoną, odartą z godności, zdemoralizowaną kobietą jest bardziej popularne niż działanie zgodnie z tym do czego nas, kobiety stworzono. I nie mówię tu o myciu garów i brodzeniu w pieluchach jak mogłoby się wydawać. My kobiety zostałyśmy stworzone do kochania w pojęciu pięknej, prawdziwej miłości, a nie przygodnego seksu. Do bycia tymi bardziej wrażliwymi i wyrozumiałymi w rodzinie, do przelewania swoich uczuć na męża, dzieci i bliskich, czy nawet obce osoby.
Tymczasem w obecnych czasach feminizm nie tylko jest ideologią, ale i także wdarł się na dobre w przeróżne dziedziny życia. Jesteśmy wręcz atakowani selfie z dzióbkami i połową biustu na wierzchu, ubrania, które są w sieciówkach aż emanują seksualnością: szorty, które bardziej przypominają majtki, bluzki które odsłaniają wszystko co da się odsłonić, prześwitujące sukienki. A potem idziesz do kościoła i widzisz czyjeś stringi, bo nie zauważył, że mu się przez spódnice przebijają. Dziewczyny obecnie przeklinają nawet częściej niż chłopaki. Narkotyki, alkohol, papierosy - tylko w ten sposób mogę udowodnić, że jestem wolna, że nikt nie ma nade mną władzy. Nie ma już miłości, chodzi tylko o przyjemność jaką daje seks. A mężczyźni uważają, że nie muszą już brać na siebie odpowiedzialności za utrzymanie rodziny, bo przecież tyle się nasłuchali o tych parytetach... A szacunek do kobiet? No przecież sama się bulwersuje jak ją przepuszczam w drzwiach.
![]() |
| Źródło |
Feniks
Źródła:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Feminizm


